Od kilku lat przyjaźnisz się z całym One Direction, ale to
właśnie z Zaynem jesteś najbliżej. Kiedy dziś rano wstałaś, mogłoby się
wydawać, że będzie dzień jak co dzień. Ale jednak… Chciałaś dobrze, a wyszło
źle. Próbowałaś pomóc przyjaciółce, która właśnie zerwała z chłopakiem. Jesteś
załamana, bo ta ośmieszyła Cię przed całą klasą i chłopakiem który od dawna Ci
się podoba. Tak, jesteś zadurzona po uszy w Maliku.
Po szkole, wracasz do domu i bez słowa wbiegasz do swojego
pokoju. Rzucasz się na łóżko i zaczynasz histerycznie płakać. Twoja mama
wchodzi do pokoju i nie wie co się dzieje. Ty nie chcesz jej nic wytłumaczyć,
mówisz żeby poszła.
Rodzicielka, dzwoni do Mulata i to właśnie jego prosi o
pomoc, gdyż wie że jesteście bardzo bliskimi przyjaciółmi. Zayn po 15 minutach
zjawia się u Ciebie w domu. Lekko puka do drzwi.
- Mogę ?
- Jeśli musisz.
- [T.I] nie przejmuj się słowami Ev. Ona przesadziła i w
końcu się o tym przekona. – próbował Cię pocieszyć.
- Ale to nawet nie oto chodzi. Ona ośmieszyła mnie przed
całą klasą. – mówisz ciągle szlochając.
- Mała, czy Ty sobie wyobrażasz jak zaczęli najeżdżać na nią
kiedy wyleciałaś z klasy ? Nie zostawili na niej suchej nitki. A wiesz czemu ? –
spojrzał się na Ciebie. – Bo to Ciebie kochają. Jesteś ich wszystkich
przyjaciółką i nic dla nich nie znaczą słowa klasowej ćpunki, Ev. – po jego
słowach lekko się uśmiechnęłaś.
- Naprawdę tak myślisz ? – spytałaś.
- Ja tak nie myślę, ja to wiem.
- Ale to nie jest takie proste. Ja już nie daję rady.
Chciałam jej tylko pomóc, przecież nic takiego nie zrobiłam. To Chris wymyślił te
wszystkie bajki. Ja mu nic takiego nie nagadałam. A ona od razu zaczęła mnie
wyzywać od dwulicowych suk. – zaczęłaś z powrotem szlochać.
- Co mogę zrobić byś była szczęśliwa i radosna jak wcześniej
? – zapytał patrząc Ci w oczy.
Właśnie pomyślałaś o tym za co kochasz Zayna. No właśnie za
to, że zawsze przy Tobie jest kiedy go potrzebujesz. Że martwi się o Ciebie. Że
śmieje się z Tobą, a także płacze, choć tego woli unikać, ale nawet wtedy
próbuje Cię rozśmieszyć i poprawić humor. Miałaś pewien pomysł.
- Okłam mnie. – powiedziałaś po chwili zastanowienia.
- Jak ? – zapytał lekko zdziwiony.
- Powiedz że mnie kochasz.- odparłaś i momentalnie
odwróciłaś wzrok.
- Nie mogę.
- Bo ? – teraz to Ty byłaś zdziwiona.
- Bo powiedziałbym prawdę. – odpowiedział i nie czekając na
Twoją odpowiedź złączył wasze usta w pocałunku, który z sekundy na sekundę stawał
się coraz bardziej zachłanny.
________________________________________________________________________
Te wypociny nie będę się pojawiać regularnie, ale postaram się żeby były jak najczęściej. Poproszę siostrzenicę może i ona coś mi pomoże, zobaczymy. ;3
Buźka. x
DRUGI BLOG : <KLIK>